Coś starego, coś niebieskiego i... przesilenie wiosenne ;)
W końcu się zebrałam. W końcu dałam radę zrobić zaległe zdjęcia. Przesilenie wiosenne daje mi mocno w kość. W pracy - zresztą jak zawsze - daję z siebie milion procent, ale niestety w domu ledwo żyję. Godzina 19 czy 20 a ja już pragnę się przepoczwarzać pod kołderką. Chyba brakuje mi jakiś witamin, ale jakich...
Tak czy siak, w końcu mam dla Was coś niebieskiego, dokładniej błękitnego. Delikatna bransoletka z fasetowanym błękitnym szklanym kryształkiem w moim ulubionym splocie. Wygląda bardzo elegancko ale też delikatnie. Myślę, że możliwe będzie zrobienie takie z większą ilością kryształków, na bogato :)
Coś starego. Czyli delikatne kolczyki zza czasów nim zaczęłam lubować się w chain maille. Proste, klasyczne, pomimo niewielkiego rozmiaru, okazałe :)
Oraz bliźniacze kolczyki modelu JOSEI. Jak tylko tworzyłam te pierwsze, w głowie już miałam projekt tych drugich. Cudownie się mienią, uwielbiam to :)))
Oraz bliźniacze kolczyki modelu JOSEI. Jak tylko tworzyłam te pierwsze, w głowie już miałam projekt tych drugich. Cudownie się mienią, uwielbiam to :)))
Komentarze
Prześlij komentarz
Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie komentarz czy opinię. Dziękuję :)